MOJA PIERWSZA WYSTAWA

VIS A VIS

Czyli tytuł mojej najbliższej i jednocześnie pierwszej wystawy. Symbolizuje moją osobistą konfrontację i początek malarskiej drogi. 

Malarstwo, sztuka, teatr były ze mną od lat młodości. Zawsze byłam wrażliwa i twórcza, ale to nie pasowało do ówczesnego modelu pracującego obywatela. Kto wie jaki osiągnęłabym poziom gdyby nie to, że uległam presji społecznej i zamiast spełnić swoje marzenia spełniłam oczekiwania rodziców
i brata.

Małżeństwo, założenie rodziny, własny dom były dla mnie spełnieniem ale prywatnym. Zabrakło spełnienia zawodowego. Dziś wiem, że powinnam znaleźć odwagę i zrobić wszystko, żeby pasja stała się moją pracą. Tym bardziej, że miałam wsparcie męża, który również jest uzdolniony plastycznie. W tamtych czasach ciężko nam było na przekór wszystkim i wszystkiemu zostać artystami. Dziś wszystko jest bardziej dostępne, łatwiej jest wyjść do ludzi ze swoją sztuką. Społeczeństwo jest nastawione na rozwój. Dla takich ludzi jak ja jest dużo więcej przestrzeni niż kiedyś. 

Nie jest za późno choć wiem, że nie jest też wcześnie na rozpoczynanie tej drogi.
Właśnie dlatego staram się natchnąć ludzi by nie zwlekali. Im wcześniej człowiek stanie na przeciw samego siebie i odpowie sobie na pytanie: co tak naprawdę kocha robić, tym lepiej. 

Moje obrazy pokazane na tej wystawie mają mnóstwo żywych kolorów. Mają one działać na odbiorcę, być dla niego źródłem energii, z którego ma czerpać odwagę i motywację do działania. Sama abstrakcja, jako technika, nie znosi ograniczeń i jest wyzwolona. To również ma natchnąć odbiorcę do wyjścia poza schemat i wyrażenia siebie. Ekspresja to życie. Bardzo jej brakuje w codziennej rutynie.

W dzisiejszych czasach też jesteśmy poddani presji społecznej. Nawet w narracji takiej jak “porażka”, “sukces” słychać ocenę. Nie trzeba poddawać się ocenie, nie trzeba pasować do norm, nie trzeba spełniać czyiś oczekiwań kosztem swoich własnych. Abstrakcja to ciągłe podejmowanie prób, a i tak na koniec ktoś może stwierdzić, że to bazgroły. Pytanie ile mamy odwagi by się temu przeciwstawić i robić swoje.

Kiedyś to ja byłam wsadzona w ramy, teraz zdecydowanie wolę wkładać w nie moje obrazy. Każdemu życze takiego wyzwolenia. 

ZAPRASZAM

Biblioteka Londynek

ul. Pomorska 80-86, Bydgoszcz

WSTĘP WOLNY

WERNISAŻ 19.02.2026 GODZINA 18:00

Czas trwania 19.02-12.03.2026

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *